Pamiętaj o śmierci

Memento mori. Pamiętaj o śmierci. Bo to jedyna pewna rzecz, której możesz się spodziewać.

Kilka dni temu byłem w pokamedulskim klasztorze na Wigrach. Piękne miejsce. Byłem trochę zaskoczony, kiedy dowiedziałem się, że tak na serio to wszystko co można tam podziwiać powstało kilkanaście lat po wojnie. Właściwie zostało zrekonstruowane, bo radzieccy „wyzwoliciele” pod sam koniec wojny zrównali zabudowania klasztorne z ziemią. Kamedułów oczywiście tam nie było, bo klasztor został skasowany ponad sto lat wcześniej, a mnisi wygnani na Bielany pod Warszawą. Po wojnie klasztor znajdował się pod opieką państwa, a do Kościoła powrócił kilka lat temu.

Z kapucyńskiego punktu widzenia była to ciekawa wizyta… Trochę taki powrót do źródeł. Nasi pierwsi bracia Ludwik i Rafał z Fossombrone ukrywali się w kamedulskim eremie, kiedy byli ścigani przez generała obserwantów (zakonu z którego odeszli, żeby założyć nową kapucyńską reformę). Dobry kamuflaż wymagał zapuszczenia brody – bo tak wyglądali kameduli. W tym wydarzeniu upatrujemy początku tradycji noszenia w naszym zakonie brody. W pierwszych kapucyńskich Konstytucjach z 1536 r. znajdujemy nawet zapis dotyczący brody, co świadczy o tym, że jest to istotny element naszej tradycji: „Należy nosić brodę, za przykładem Chrystusa najświętszego i wszystkich naszych starożytnych świętych, ponieważ jest to rzecz męska i naturalna, rygorystyczna, wzgardzona i surowa”.

Kiedy zobaczyłem kościół z zewnątrz, a jeszcze bardziej kiedy wszedłem do środka poczułem się jak u siebie. Jeśli miałeś okazję widzieć typowy kapucyński kościół, jak choćby na Miodowej w Warszawie, w Łomży, na Krakowskim Przedmieściu w Lublinie to wiesz o czym mówię. Surowość i prostota.

Po Mszy zszedłem do katakumb. Tam znajduje się fresk datowany na II poł XVII w., który zamieściłem w tym wpisie. Jedna z niewielu pokamedulskich pozostałości w tym miejscu. Charakterystyczny monastyczny motyw MEMENTO MORI. Pamiętaj o śmierci. Dobra Nowina. Umrzesz.

Mocne słowo. W dzisiejszej mentalności nie ma miejsca na śmierć, na umieranie, nawet na starość. Tak jak śpiewa Budzyński w „Utopii”: „W tym mieście nie ma cmentarza, poza tym wszystko tutaj jest”. Tymczasem stary kamedulski fresk woła, jak głos prezentera z kawałka Armii: Welcome to the Death Television! Pamiętaj o śmierci!


Każdy normalny człowiek boi się śmierci. Dlatego najłatwiej udawać, że jej nie ma. Nie myśleć o niej. Taki mechanizm wyparcia. Ewangelia Jezusa Chrystusa to znak sprzeciwu. Sprzeciwu wobec śmierci – przez chrzest zostałeś zanurzony w śmierć Chrystusa i przez to otrzymałeś powołanie do zmartwychwstania razem z Nim (zob. Rz 6, 4-5).  Bo śmierć nie jest końcem, ale przejściem do nowego życia. Bóg w chrzcie dał ci gwarancję, że śmierć cię nie pochłonie, że jest Życie! A ty masz do niego otwartą drogę! Jest jeden warunek – trwanie w Chrystusie i Jego nauce: „Kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki” (J 8, 51). A nauka Jezusa jest prosta:Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego” (Łk 10, 27).

MEMENTO MORI – kochaj póki żyjesz, żeby żyć na wieki 😉

 

Jedna uwaga do wpisu “Pamiętaj o śmierci

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s