Przyjmij brak

Mam tak czasem, że słyszę piosenkę albo oglądam film i jakoś to wszystko odnoszę do Ewangelii. Nie wiem na ile to uzasadnione… Ale tak mam. Ostatnio na Trójce słyszałem utwór z tekstem, który kiedyś mocno mnie dotknął na dniach skupienia. Zapraszam – nuta na niedzielę.

To utwór nowego polskiego zjawiska muzycznego o nazwie, która dobrze mi się kojarzy. Mam na myśli Rysy. Tak Rysy grają i śpiewają:

Nie umiem zinterpretować tekstu i nie do końca wiem, co autor miał na myśli odnośnie tekstu… Wystarczy mi świdrujące wezwanie ‚przyjmij brak’.

Kiedyś w seminarium mieliśmy dzień skupienia. To taki święty czas, w którym priorytetem staje się kontakt z Panem Bogiem. Może to kogoś zaskakiwać, ale nawet zakonnicy mają w tej materii zakłócenia. Dzień skupienia pomaga się… skupić na tym co najistotniejsze. Nie pamiętam kto ten dzień skupienia prowadził, nie pamiętam głównego tematu. Pamiętam tylko te dwa słowa: PRZYJMIJ BRAK. Wtedy to słowo mnie rozmontowało – pewnie dlatego, że moje „ubóstwo” domagało się jakiegoś niezbędnego gadżetu. Wtedy ten dzień skupienia poświęciłem na przekonywanie samego siebie, że coś jest mi niezbędnie konieczne do życia. Tak bardzo, że nie pamiętam już nawet o co chodziło… I kiedy już prawie przekonałem sam siebie, że na prawdę tego potrzebuję, usłyszałem te słowa – przyjmij brak.

Brak nie zabija. Brak tworzy przestrzeń.

Przyjęcie braku otwiera serce na Opatrzność Boga. Możesz doświadczyć Go, jako Tego, który wypełnia BRAK. Ale żeby tak się stało musisz ten brak zobaczyć i przyjąć.

Co to za brak? Każdy ma swój. Ja też.

Przyjmij brak.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s