Długość dźwięku samotności

O złej i dobrej samotności.

Samotność dobra

Każdy z nas potrzebuje czasu dla siebie. My wszyscy się spalamy. Wszyscy troszczymy się różne sprawy na zewnątrz: rodzina, wspólnota, praca itd., potrzebujemy również zatroszczyć się o siebie samych, o swoje własne potrzeby bo jeśli my sami o nie się nie zatroszczymy to naiwnym byłoby oczekiwać, że ktoś się domyśli czego my chcemy i przyjdzie nam z pomocą. Musimy mieć dobrą kondycję fizyczną, psychiczną i duchową. Chyba na tyle już znamy życie, żeby się przekonać, że sport i relaks nie wystarczą, że potrzebna jest łaska by mieć tę wewnętrzną jakość,  jaka jest nam codziennie potrzebna. Jeśli sami z wycieńczenia padniemy, to komu więcej my pomożemy? Musimy sami być silni, pełni zapału.

Wiadomo, codzienność męczy, zużywa nasze siły. Dlatego samotność – czyli takie bycie samemu ze sobą, ma na celu wzmocnić moje wnętrze dając mu wytchnienie. Adoracja Najświętszego Sakramentu, Medytacja Słowa Bożego, Różaniec, modlitwa serca, niesamowicie regeneruje, duchowo odpręża, daje ukojenie i harmonijny oddech. Czy dzisiaj nie grozi nam pokusa  wiecznego zamętu, wieczne bieganie z językiem na brodzie? Dlaczego tak wielka jest chęć szybkiego resetu? Bo jest mało czasu, wieczór, a rano do pracy, weekend, a po nim kolejny tydzień, więc trzeba defragmentować wewnętrzny dysk, szybko oczyścić się z toksyn zmęczenia. Stąd kilka piwerek na wieczór albo i coś mocniejszego, najlepiej co wieczór, a mocniej w weekend, tylko żeby Bóg dał, by rano głowa zbyt mocno nie nawalała. Czyż nie bywa często właśnie tak? Czyż nie jest to rzekome lekarstwo mnóstwa ludzi by przetrwać napięcia, by dać sobie ulgę. Czyż alkohol, nikotyna, pornografia, masturbacja, petting, sex, agresywne gry komputerowe itp., nie są „rozładowywaczem” czy „uśmierzaczem” wielu napięć?

Oczywiste jest, że nie unikniemy gonitwy za tysiącem różnych spraw, ale możemy wpłynąć na przeżywanie tej gonitwy dostarczając sobie chwil samotności modlitewnej takiego zdrowego wzmocnienia. Trzeba dodać, że samotność nie jest łatwa bo  my żyjący w wiecznym zgiełku, kiedy wchodzimy w ciszę, to nie wiemy co ze sobą zrobić. Ta cisza czasem może nas rozwalać bo pokazuje, jak wiele napięcia jest w nas.

Nie wiem czy Artur Rojek to właśnie miał na myśli tworząc ten kawałek ale zawsze można dobudować do niego nową interpretację.

Zła samotność

„Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam” (Rdz 2, 18). Ogólnie nie jest dobrze żeby człowiek był sam. Każdy z nas potrzebuje więzi, bliskości, komunii jakby nazwał to język teologii. Bóg Sam w Sobie jest relacją Osób i na ten obraz relacji nas stworzył. My w pełni realizujemy swoje człowieczeństwo poprzez budowanie zdrowych i głębokich więzi z Bogiem i między sobą. Muszę też mieć dobrą relację z samym sobą, szczególnie z tą mniej atrakcyjną częścią mnie, często przeze mnie pogardzaną. Muszę zaprzyjaźnić się z tym małym wygłodzonym dzieckiem wewnątrz mnie. To wewnętrzne dziecko siedzi najczęściej zamknięte w piwnicy, więzione tam przez lata. Zła samotność to bycie sam jak palec na tym świecie. Nie mam przyjaciół, nie mam przyjaźni z Bogiem no i samym sobą gardzę. Wtedy człowiek siedzi i kwiczy. Schnie z pragnienia relacji. Użala się na los, Boga nie ma, ludzie niby są, ale właściwie tak jakby ich nie było. Co z tego, że ich mijam na ulicy, widzę i słyszę jeśli nie mam z nimi relacji? Co z tego, że Bóg jest, jeśli ja tego w swoim życiu nie doświadczam. Co z tego, że Bóg jest miłością, jeśli ja tej miłości nie mam? Co z tego, że On jest pokojem, skoro we mnie ciągła nerwówka i napięcie? Co z tego, że żyję, jeśli nie podobam się sobie, nie akceptuję swojej osobistej historii i uciekam od siebie we wszystko w co można uciec?

Recepta

Polub wieczory. Noc, a nocą gdy nie śpisz, wyjdź na spacer w swojej refleksji. Popatrz trochę w twojej refleksji na świat pachnący szarością, z papieru miłością. Zobacz że jest ktoś, na pierwszy rzut oka nie wiadomo kto, chciałby tak przez kilka lat, zbyt zachłannie i trochę przesadnie pobyć chwilę sam chyba go znam…

Pobądź sam z sobą i w tym byciu odkryj że nigdy nie byłeś sam. Że zawsze był i będzie ten Ktoś kto zawsze i wszędzie JEST. Paradoksalnie samotność jest po to by odkryć głód relacji i jak wiele jest szans na piękne i zdrowe relacje.

Jedna uwaga do wpisu “Długość dźwięku samotności

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s