Zdzieranie starego parkietu

Nigdy nie zapomnę jak w postulacie (pierwszy rok w zakonie – Łomża) często pastowaliśmy stary parkiet w klasztorze. Jechało się na szmacie lejąc sidolux i wcierając go w parkiet. No i froterka na połysk. Stary parkiet błyszczał trochę po przetarciu sidoluxem, ale chwilę później dalej był jaki był, stary i ciemny, zużyty i nie mający blasku.

Pawłowy stary człowiek w nas jest jak stary parkiet. Modlimy się by Bóg błogosławił tego starego człowieka w nas, by temu staremu człowiekowi dopisywało zdrowie i radość życia. Potem dziwimy się, kiedy zaczynamy usilnie się modlić, formować, a z nami zamiast coraz lepiej to jest coraz gorzej. Zamiast coraz to mniej trudności jest coraz więcej wyzwań na różnych frontach. Zamiast sielanki są różne nowe odcinki życia z dynamicznym, zwrotem akcji z dramatycznymi czasem momentami. Kiedy przeciwności w naszym życiu piętrzą się, wówczas jesteśmy skrycie źli na Boga, że no przecież się modlimy, spowiadamy, jeździmy na rekolekcje, pielgrzymki, a tu zamiast sielanki – schody skłaniające do coraz większego wysiłku. No to Bóg błogosławi czy nie? Wzmacnia, czy osłabia?

W jaki sposób dokonuje się przemiana starego człowieka w nowego? Szybkie przebranie ze starych szmat w nowe pachnące łaską? Magicznie, automatycznie? A co ze sceną „Jezus z szat obnażony”? Czy obnażenie czy bardziej odarcie z szat jest zarezerwowane tylko Jezusowi. „kto chce iść za Mną”? A może Jezus pokazał, że jeśli my nie damy się obedrzeć z szat, to pozostanie tylko płacz naszych matek? „Zrzućcie z siebie starego człowieka a przyobleczenie nowego” coś nam to mówi?

Kiedy zdziera się stary parkiet, wówczas od spodu widać nierzadko gnicie, robale i próchno. Dopóki się go nie zedrze, to nie widać tego gnicia pod gładką powierzchnią pozorowanego szczęścia. Z zewnątrz przecież parkiet nie wyglądał tak źle. Dało się po nim chodzić, a od czasu do czasu nawet błyszczał. Prawda ujawnia się dopiero wtedy gdy zajrzymy tam, gdzie normalnie się nie patrzy. My jesteśmy jak stary parkiet. Pielęgnujemy zewnętrzność. Strzelamy sweet-focie i dajemy do lajkowania. Sklejamy po raz 30-sty usta w ten sam sposób łudząc się, że jesteśmy cool. Inni zalajkują, napiszą tendencyjny komentarz bo w koleżeństwie fejsbukowym rządzą kanony plastikowej poprawności koleżeńskiej, i nikogo nie obchodzi prawda tylko zalajkowanie i z góry ustalony komentarz.

I to się przekłada na nasze chrześcijańskie życie. Codzienna porcja powierzchowności. Powierzchowność na ulicy, Powierzchowność w kościele. Ta sama mina, lub kilka sprawdzonych mimik. A to głębokie bycie sobą zarezerwowane do ciemnego pokoju i poduszki zlanej suchymi łzami. Powierzchowność i niechęć docierania do prawdy sprawia, że stajemy się ludzkimi wydmuszkami, z zewnątrz kolorowymi i błyszczącymi a w środku pustymi, bo coś już dawno nas wyssało z naszej świeżości i naturalnego wdzięku i pozostała tylko gra pozorów.

Płytkie chrześcijaństwo, Matrix katolicki, wirus który opanował wielu, tak bardzo wielu z nas.

Nie oszukujmy się. Prawda boli. Prawda piecze. Prawda jest niewygodna, niezręczna, politycznie niepoprawna. Prawda która konfrontuje mnie z ciemną stroną mnie samego, z tą pogniłą od robali grzechu i wilgoci wad. Oj nie lubię tego, nie lubię. Nie lubię siebie słabego, w czymś nie potrafiącego się przełamać. Nie znoszę siebie w chwilach niemocy, nagości. Nie znoszę jak ktoś wytyka mi to i tamto. Nie znoszę tego odzierania, z egoizmu.

No ale jak ma się we mnie rozlać łaska? Tam gdzie w, mogły się grzechy. Tam gdzie moja zgnilizna, tam gdzie dno mojego serca, tam gdzie moje największe ciemności tam jest obszar mojej największej siły. Tam, gdzie mój krzyż, tam jest moje ocalenie.

2 uwagi do wpisu “Zdzieranie starego parkietu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s