Otwórz oczy

Ostatnio, kiedy czytałam Ewangelię o Zwiastowaniu, oburzyłam się tym jak wspaniale Pan Bóg potraktował Maryję. Też bym tak chciała. Wiedzieć co się stanie w moim życiu. Nawet gdyby to było tak absurdalne jak dziewicze poczęcie. Bardzo bym chciała wiedzieć co zrobić w tej sytuacji. A co w tamtej.


Kilka dni później zgubiłam legitymację. Często podróżuję metrem i legitymację noszę w kieszeni aby usprawnić sobie przechodzenie przez bramki. Niestety stało się tak, że ona z tej kieszeni wypadła gdy wyciągałam rękawiczki. Nie było mi wcale zimno, ale były nowe.

O tym że nie mam już przy sobie dokumentu zorientowałam się po dłuższej chwili. Wiedziałam że szanse jej odnalezienia graniczyły z cudem, ale mimo wszystko zaryzykowałam. Chociaż może bardziej zawierzyłam 🙂

Kiedy błagania: proszę niech tam będzie nie przyniosły rezultatu, zaczęły się prośby: niech ją ktoś znajdzie. Wróciłam do mieszkania. W międzyczasie przypomniało mi się, że ostatnio już wypadła mi z kieszeni, na uczelni. Zauważyłam to i pomyślałam: lepiej ją schowam. Oczywiście tego nie zrobiłam. Koniec końców, legitymacja odnalazła się i trafiła z powrotem do mnie, tym razem do portfela.

Dlaczego właściwie o tym piszę? Może przykład najbanalniejszy z tych banalnych, ale pokazuje mi, że Pan Bóg posyła mi znaki. Znakiem dla mnie w tej sytuacji było to, że legitymacja mi już wypadła i wiedziałam, że powinnam jej pilnować, bo może się tak stać kolejny raz, gdy nie zauważę.

Może tak jest nie tylko w historii z legitymacją. Może już mi powiedział co zrobić. Może On cały czas wysyła mi znaki. Mruga do mnie światłami. I może nawet pomyślę, że to do mnie. Ale czy podejdę? Czy posłucham?

I na sam koniec fragment, który przyszedł mi do głowy gdy pisałam ostatnie zdanie: Zbliżcie się do Boga, a On zbliży się do was.

Ciekawe czy jeśli jeden dzień to dla Niego jak tysiąc lat, to mój jeden krok w Jego stronę równa się tysiąc Jego w moją.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s