#niemożliwe

Bóg jest Wszechmogący – wyznajemy to w każdą niedzielę. Na przestrzeni wszystkich lat wypełnionych niedzielną Eucharystią, katechezą i formacją we wspólnocie to stwierdzenie stało się dla mnie oczywiste. Tak oczywiste, że powtarzałam je bez zastanowienia, bez głębszej refleksji i… bez wiary.

Mam wrażenie, że od pewnego czasu trochę trudniej mi się idzie przez życie – codzienność wypełniają jakieś kłopoty, kłótnie i nieporozumienia, wstawanie do pracy, zmęczenie i mniejsze lub większe choroby. W tym czasie przeszłam kilka dni kryzysowych – takich, w których wiele rzeczy zebrało się na raz i było „najgorzej”. Podczas jednej z takich chwil zobaczyłam, że ja wcale nie wierzę, że Pan Bóg jest Wszechmogący, że jest w stanie te moje różne trudne sprawy ogarnąć, że dla Niego nie są one tak straszne jak dla mnie. Zobaczyłam, że buduję swój świat na sobie, a Panu Bogu pozwalam wejść tylko w niektóre zakamarki mojego serca. W jednej chwili mówię, że Pan Bóg jest moim Panem, a w drugiej chcę wszystko kontrolować i zapominam, że to On jest Zbawicielem świata.

I dzisiaj, gdy patrzę na to wszystko, rodzi się we mnie pragnienie modlitwy o wiarę we Wszechmoc mojego Boga, o to, że dla Niego naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych. Chcę dziś ze wszystkich sił prosić Pana o to, żeby przełamał mój fałszywy obraz Boga, żeby dotknął mojego serca burząc pychę. Chcę uznać, że to On jest moim Bogiem, a jestem Jego dzieckiem.

„Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego.” Łk 1,37

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s