Droga Krzyżowa

Droga Chrystusa może stać się też naszą drogą.Drogą przez doświadczenie śmierci do pełni życia.

STACJA I – Pan Jezus na śmierć skazany

„Wzgardzony i odtrącony przez ludzi, doświadczony chorobą i cierpieniem, jak ktoś, przed kim zasłania się twarz. Został wzgardzony, a my nie zwracaliśmy na niego uwagi” (Iz 53, 3)

Chrystus wchodzi w nasze doświadczenie odrzucenia i niesłusznego oskarżenia, w doświadczenie bycia pogardzanym i poniżanym – bycia przekreślonym. Doświadczenie to może być tym bardziej bolesne, gdy przychodzi w sytuacjach, w których chcieliśmy czyjegoś dobra – tak jak Chrystus chciał przynieść człowiekowi łaskę i nowe życie w Ojcu. Oddawajmy naszemu Panu te momenty, w których ktoś nas niesłusznie oskarża lub odrzuca, ale także prośmy Go, abyśmy my nigdy nie skazywali innych na śmierć przez nasze ludzkie wyroki.

 

STACJA II – Pan Jezus bierze krzyż na ramiona swoje

„Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo ja życie moje oddaję, aby je potem znów odzyskać. Nikt mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję.” (J 10, 17-18a.)

 Choć wyrok został wydany przez Żydów i Rzymian, to Jezus wiele razy podkreślał, że przyjęcie na siebie grzechów, chorób i trudności wszystkich ludzi jest Jego wolną decyzją, wynikającą z miłości do Ojca i wierności powierzonego Mu dzieła. Biorąc Krzyż, Jezus jednoczy się z wolą Ojca, zgodnie ze słowami modlitwy, które wypowiedział w Ogrójcu. Powierzajmy Bogu nasze życiowe wybory, zwłaszcza te najważniejsze – abyśmy podejmowali je w zgodzie z Jego wolą i w gotowości przyjęcia tego, co będzie w nich trudne. Prośmy też za tych, którzy decydują się naśladować Chrystusa na drodze życia zakonnego i kapłańskiego – aby w doświadczanych trudnościach jednoczyli się z Chrystusem biorącym krzyż na swoje ramiona.

 

STACJA III – Pierwszy upadek Pana Jezusa

„Oto mój sługa, którego wspieram. […] Nie zawaha się i nie załamie, aż utrwali na ziemi sprawiedliwość.” (Iz 42, 1a.4ab)

Droga do zwycięstwa nad śmiercią i pełnego objawienia się chwały Bożej już od samego początku nie jest łatwa. Chrystus przyjmuje na siebie nasze upadki w tych sytuacjach, w których ochoczo się czegoś podjęliśmy, ale szybko zabrakło nam sił i wytrwałości, szybko przygniótł nas własny grzech. Prośmy naszego Zbawiciela, aby w miejscach, w których łatwo doznajemy zniechęcenia i rezygnacji, nie porzucali tej „pierwszej miłości” (Ap 2, 4), którą On w nas rozpalił.

 

STACJA  IV – Pan Jezus spotyka swą matkę

„Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2, 19) 

Czasem najtrudniej przyjąć i zrozumieć nam działanie Boga w życiu tych, którzy są najbliżej nas – naszych dzieci, rodziców, rodzeństwa, męża albo żony. Bywa i tak, że to oni nie potrafią zrozumieć naszej decyzji pójścia za Bogiem, oddania Mu swojego życia. Przez wstawiennictwo Maryi prośmy Chrystusa za nasze relacje rodzinne – by nie stanowiły one przeszkody dla wypełnienia się Bożej woli w naszym życiu. Szczególnie prośmy za tych, którzy podjęli decyzję o całkowitym oddaniu się Bogu na drodze kapłaństwa lub ślubów zakonnych i, którzy z tego powodu doświadczają niezrozumienia ze strony najbliższych.

 

STACJA V – Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi

„Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe” (Ga 6, 2) 

Gdy wchodzimy w rolę kogoś kto ma pomagać innym, przyjmować ich ból i przeprowadzać przez bolesne doświadczenia, łatwo nam wpaść w pokusę, że sami nie potrzebujemy żadnej pomocy, że jesteśmy na tyle silni, że ogarniemy nie tylko własne życie, ale i sprawy innych ludzi. Chrystus daje nam w tej scenie przykład tego, byśmy umieli na drodze naszego powołania oraz służenia Bogu i bliźniemu przyjmować wsparcie innych osób. Prośmy Go o pokorę i wyzbywanie się mylnego przekonania o naszej samowystarczalności.

 

STACJA VI – Święta Weronika ociera twarz Pana Jezusa

„Nie było w nim blasku ani wspaniałości, które by przyciągały nasz wzrok, ani wyglądu, który by się nam podobał. […] Został wzgardzony, a my nie zwracaliśmy na niego uwagi” (Iz 53, 2b.3c)

Spotykamy czasem ludzi, którym trudno nam jest pomóc. Wobec, których trudno nam przekroczyć nasze ludzkie bariery związane z czyimś wyglądem, kolorem skóry, pochodzeniem, poglądami albo stanem zdrowia. Widzimy czyjś ból i cierpienie, ale ciężko nam zwrócić na kogoś uwagę – prościej byłoby pójść dalej…Święta Weronika przekroczyła w sobie ten lęk i pomogła Chrystusowi. Prośmy Go, abyśmy i my potrafili wychodzić do tych, którzy zostali oszpecenie przez swój grzech, chorobę  czy też doznane krzywdy. Abyśmy nigdy nie uznali nikogo za niegodnego doświadczenia miłosierdzia naszego Boga.

 

STACJA  VII – Pan Jezus upada pod krzyżem po raz drugi

„Przełożeni zaś drwili sobie z Niego: Innych wybawiał, niech uratuje samego siebie, jeśli on jest tym wybranym, Chrystusem Boga”. (Łk 23, 35)

Czasem najtrudniej jest przyznać się do upadku lub doświadczanej słabości, gdy wszyscy mają nas za ludzi silnych, uporządkowanych, zdolnych nieść pomoc innym, zaangażowanym w liczne dzieła – gdy jesteśmy odpowiedzialni za naszą wspólnotę lub duszpasterstwo albo jakąś ważną inicjatywę, gdy ze względu na powierzone nam funkcje mamy być tymi, którzy prowadzą ludzi do Boga. Prośmy Jezusa o zdolność odrzucenia pokusy zafałszowywania obrazu nas samych i zdolność do stawania w prawdzie o naszej słabości i pokorę w proszeniu Boga i bliźnich o miłosierdzie.

 

STACJA VIII – Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty

„Córki Jeruzalem, nie płaczcie nade Mną! Płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!” (Łk 23, 28)

Gdy patrzymy na umęczonego Chrystusa budzi się w nas smutek, ból, odczucie współczucia. Będzie ono jednak tylko ulotnym doświadczeniem emocjonalnym, jeśli nie doprowadzi nas do odkrycia, że powodem tego, co widzimy i co tak nas porusza jest nasz grzech, a jedynym ratunkiem jest oddać go Jezusowi. Oby On nas uczył oddawać Mu to wszystko, co budzi nasz smutek i żal, zarówno gdy dotyczy nas samych jak i innych ludzi. Aby nasze poruszenie prowadziło do zanurzania tych miejsc w Jego miłosierdziu.

  

STACJA IX – Trzeci upadek Pana Jezusa

 „A ja myślałem: trud mój jest daremny, na próżno, bez pożytku zużyłem me siły. Ale moje prawo jest u Pana, u mojego Boga jest moja zapłata” (Iz 49, 4)

 Trudności i niepowodzenia doświadczane u kresu drogi mogą przekreślić wszystko, co było wcześniej i sprawić, że zawrócimy na chwilę przed szczytem – zrezygnujemy z jakiegoś dobrego dzieła, wycofamy się z naszej pracy, zostawimy naszych najbliższych, porzucimy drogę naszego życiowego powołania. Wtedy jeszcze bardziej potrzebujemy zjednoczyć się z Chrystusem i uczyć się od Niego wierności aż do końca. Powierzajmy Mu te miejsca naszego życia, w których ze względu na doświadczane problemy ciężko jest nam zachować w czymś wierność i zaangażowanie.

  

STACJA X – Pan Jezus z szat obnażony

„Zawołał więc Pan Bóg mężczyznę i spytał: „Gdzie jesteś?” On odrzekł: „Słyszałem Twój głos w ogrodzie, zląkłem się, gdyż jestem nagi i ukryłem się”.” (Rdz 3, 9-10)

 Nasz grzech czyni nas nagimi, bezlitośnie odsłania naszą kruchość i niewystarczalność. Podobnie może być, gdy doświadczamy konsekwencji grzechu drugiego człowieka – i wtedy stajemy nadzy, przemocą odarci z szat i poczucia godności. Obydwa te momenty mogą stać się jednak miejscem doświadczenia miłości Boga – bądź to spotkania z Ojcem, który, niczym marnotrawnemu synowi, na powrót daje szatę i sandały; bądź to momentem, w którym możemy „w naszym ciele dopełniać braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół.” (Kol 1, 24)

 

STACJA XI – Pan Jezus przybity do krzyża

„Podobnie wyżsi kapłani i nauczyciele Pisma jedno przez drugich drwili z Niego, mówiąc: Innych wybawiał, a siebie wybawić nie może. Chrystus, król Izraela! Niech teraz zejdzie z krzyża, abyśmy zobaczyli i uwierzyli.” (Km 15, 31)

Czasem może się nam wydawać, że bardziej słuszne będzie zrezygnowanie z czegoś, wyjście z jakiejś sytuacji, pokazanie siły i udowodnienie wszystkim, że się mylą. Jesteśmy gotowi sobie to zracjonalizować i przekonać siebie samych, że to dobre rozwiązanie. Chrystus jednak pokazuje nam, że są momenty, w których wierność podjętej decyzji jest dużo ważniejsza. Że ziarno musi obumrzeć, aby wydać obfity plon. (por. J 12, 24)

 

STACJA XII – Pan Jezus umiera na krzyżu

„Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie w tym świecie – uczyniony przybytek, ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie.” (Hbr 9, 11-12)

Chrystus jako „kapłan na wzór Melchizedeka” (Hbr 5, 10) składa Bogu doskonałą ofiarę, przez którą gładzi wszystkie nasze grzechy i zdobywa nam wieczne odkupienie. W Jego krwi jest nasze uzdrowienie i tylko w niej możemy wybielić nasze szaty. Ta ofiara uobecnia się podczas każdej Eucharystii, w której możemy uczestniczyć. Prośmy Tego, który jest jednocześnie kapłanem, żertwą i ofiarą, abyśmy mogli owocnie korzystać z owoców Jego Męki.

  

STACJA  XIII – Pan Jezus zdjęty z krzyża

„Po upokorzeniu i sądzie został zabrany, ale czy ktoś przejmuje się jego losem?” (Iz 53, 8a)

Gdy doświadczamy porażek i niepowodzeń, to zazwyczaj najchętniej odwrócilibyśmy się na pięcie i zostawili wszystko, co nam o nich przypomina. Tak trudno jest nam przyjąć te momenty bezradności, braku sił, poczucia końca. O Maryi Kościół mówi, że jako jedyna zachowała wiarę w czasie od golgoty do poranka zmartwychwstania. Prośmy ją o wstawiennictwo w tych momentach, w których brakuje nam nadziei i nie umiemy pogodzić się z jakąś stratą lub porażką.

 

STACJA XIV – Pan Jezus złożony do grobu

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.” (J 12, 24)

Śmierć Chrystusa przyniosła najobfitszy plon w dziejach ludzkości – dała życie całemu światu, każdemu z nas. Tak samo i nasze obumieranie, jeśli jest włączone w śmierć Chrystusa, może prowadzić do życia. Prośmy Naszego Zbawiciela, abyśmy wszyscy przynosili obfity plon naszego nawrócenia – abyśmy umierali dla grzechu i rodzili się do życia.


Rozważania przygotowano na Drogę Krzyżową, która została odprawiona w kościele oo. dominikanów w Poznaniu dnia 17 lutego 2018 roku w ramach pielgrzymowania po kościołach stacyjnych Miasta Poznania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s