Ziarna #8 – O mnie i o tobie

On wiedział, że to będzie o mnie. I o Tobie.

Jestem na etapie przerabiania tematu złości w moim życiu. Jak jechałam na spotkanie Żniwa, zastanawiałam się jaka będzie Ewangelia, którą będziemy rozważać (nie sprawdzałam wcześniej)? I jak ona się odniesie do mojego życia? Jakie będzie miała nawiązanie do złości? Szczególnie tego dnia, temat był dogłębnie we mnie poruszony. Zastanowiłam się, który fragment Ewangelii kojarzy mi się ze złością. Od razu wpadł mi do głowy ten, gdzie Pan Jezus rozwala stoły w świątyni. Bardzo lubię ten fragment. Pokazuje on, że złość jest zdrową reakcją a nie grzechem, za który powinniśmy się biczować.

Złość piękności nie szkodzi

Złość, jak sama nazwa wskazuje, jest często błędnie traktowana jako coś złego. Uczą nas od małego, żeby się nie złościć, żeby ustąpić, skulić się, schować swój problem. Brak wyrażania złości jest jedną z większych krzywd jaką możemy sobie zrobić. Sobie i innym. Złość nie ucieka w eter. Ona gromadzi się w nas i sieje spustoszenie. Zostaje w nas i zajmuje miejsce miłości. Jezus o tym wiedział. Jezusa serce jest całe miłością, dlatego swoją złość musiał wyrzucić na zewnątrz. To miłość jest pięknością a nie złość, dlatego na nią należy trzymać miejsce w sercu, a nie zajmować je niewyrażoną złością.

Za co on się tak wkurza? O co ta drama?

Wszedł na teren świątyni – zastał targowisko: woły, baranki, gołębie, bankierzy… To było przed Paschą, czyli dla ludzi coś raczej normalnego, że przed świątynią mogą kupić zwierzątko, by je złożyć w ofierze – tak się celebrowało Paschę. Tak się oddawało cześć Bogu. To za co Jezus się wkurzał na tych handlarzy, skoro ułatwiali ludziom dostęp do zwierząt, które mogą złożyć w ofierze?
To targowisko było czymś takim jak teraz, kiedy mamy babcie przed kościołem sprzedające palmy w niedzielę Palmową. Czy ktoś je przegania biczem ze sznurów? Chyba dobrze, że sprzedają i ludzie mają co poświęcić, prawda? To o co Jezus się wścieka? Po co taka drama?
Drama była o to, że ludzie zapatrzeni w gołębie, baranki, palmy, choinki, bombki, koszyczki ze święconką czy woły, nie skupiają się na istocie tego, co świętują, nie oddają czasu Bogu, a ważniejsze są dla nich rzeczy małe. Myślisz, że Bóg się na Ciebie obrazi jak pójdziesz w niedzielę Palmową na Eucharystię bez palmy, a przyjmiesz wtedy Ciało Chrystusa? Myślę, że raczej będzie zadowolony. Myślę, że bardziej byłby zniesmaczony jakbyś pół dnia wybierał palmę a Mszę przestał w miejscu. O to ta cała drama na targowisku.

O czym On wie? O czym my nie wiemy?

Ostatnie zdania tego fragmentu Ewangelii, czyli: „Jezus natomiast nie zawierzał im samego siebie, bo wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co jest w człowieku”, zamroziły mnie na chwilę od środka. SAM. WIEDZIAŁ. Jezus doskonale wiedział, co jest w człowieku, nie tylko dlatego, że jest Bogiem. Wiedział, bo też był człowiekiem. Reakcje, relacje, odczucia i zachowania ludzkie nie były mu obce, bo były też Jego reakcjami, relacjami, relacjami i uczuciami. Po co jest to zdanie?
Ludzie zawierzają się Bogu, głoszą swoje świadectwa o Bogu, ponieważ Go nie znają. Nie wiemy wszystkiego o Bogu. Ufamy mu i zawierzamy mu się. Jezus zna ludzi, dlatego On nie potrzebuje im bezgranicznie ufać i się zawierzać. BO WIE CO JEST W CZŁOWIEKU.

 


Ziarna to kilka myśli zebranych po spotkaniu Żniwiarzy i wspólnym rozważaniu Ewangelii 🙂 Takie spotkania odbywają się we wtorki w kapucyńskim klasztorze w Warszawie. Jeśli chcesz do nas dołączyć napisz 

3 uwagi do wpisu “Ziarna #8 – O mnie i o tobie

  1. Mysle ze moglas rozwinac troche kwestie rozumienia istoty Boga i czlowieka. Jesli twierdzisz ze Jezus wiedzial jak to jest byc czlowiekiem,dlaczego my nie mozemy wiedziec jak jest byc Bogiem?? Dlaczego mial On przewage w tej kwesti, dlaczego nie obdarowal nikogo swoja moca by czlowiek mogl przez chwile popatrzyc na swiat jego oczami. Moge twierdzic ze to co widzialby jako Bog bylo tak straszne i tak piekne ze zaden czlowiek by tego nie zrozumial badz doprowadzilo do powiklan umyslowych nie dajac Mu juz mozliwosc zycia wsrod ludzi. Wracajac do tematu,jesli zlosc to przywar czlowieczenatwa to nalezy zastanowic sie nad jej natura. Pozdrawiam.

    Polubienie

    1. Boga nie da się zrozumieć a człowieka nawet nie chcę. Jezus wiedział jak to jest być człowiekiem, ponieważ był Bogiem. Człowiek nie może tego doświadczyć, ponieważ Bogiem nie jest. Jest za mały i za głupi na zrozumienie tego JAK TO JEST BYĆ BOGIEM? Człowiek by tego ani fizycznie ani umysłowo nie wytrzymał. To jest tak niepojęta i nieopisana moc, do której nikt na ziemi nie jest przygotowany. A dlaczego? Wyobrażasz sobie taką możliwość? Choć przez chwilę KAŻDY miałby szansę być Bogiem? Wolna wola ludzi doprowadziłaby do katastrofy. Doskonale o tym wiesz.
      Życie nas do tego przygotowuje. Do spotkania z Bogiem i poznania istoty tego wszystkiego. Nikt na ziemi nie jest gotowy do poznania najprawdziwszego dobra i najokrutniejszego zła. To jest istota i sens wiary – tak uważam. Sens tej drogi.
      A co do złości… To jest emocja jak każda inna. Jak radość, smutek, szczęście, żal… Chodzi o umiejętne wyrażanie emocji. One zostają w środku. One nie ulatują. Emocje pozytywne łatwo wyrazić. Tego się raczej nie kontroluje. Emocje negatywne są najczęściej kontrolowanymi i ukrywanymi. A wiesz co się robi z tymi ukrytymi. One zostają w środku i gniją, fermentują… Jeśli jest ich za dużo to eksplodują i wyrażasz je w inny sposób: wybuchem złości, agresją, depresją, psychicznym przywidzeniem innych, krzywdzeniem ludzi w tylko Tobie znane sposoby. Musisz je z siebie jakoś wyrzucić, ale one już mają zwielokrotnioną moc. Dlatego są tak groźne. Nie chodzi o naturę złości, tylko o to co z nią robisz.

      Polubione przez 2 ludzi

      1. Teraz uważam ze twój wpis jest pełny.Ja pozbyłem się uczuć wiec moje emocje ograniczają się tylko do stresu,ale potrafię sobie z tym radzić,nie tłumie tylko przerabiam go na dobro.Myślę ze istnieją ludzie którzy maja kontakt z Bogiem,bez pośredników. Nie mowie tu o kapłanach bo Oni tylko uczą się jak Go postrzegać. Osoby te mogą mieć schorzenia psychiczne,powikłania po rzeczach które nie rozumieją,nie potrafią wykształtować kontroli nad tym co potrafią. Sa bardzo podatne na opinie innych ludzi bojąc się ze ktoś się o tym dowie i będą musieli być klasyfikowani jako nienormalni. Malo jest ludzi którzy potrafią przyjąć każda informacje i spróbować ja analizować dogłębnie,nie patrząc na świat dookoła.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s