O napinaniu łuku

Jeśli napnę nad miarę, to mi łuk pęknie – myśliwy zna się na swojej pracy, wie, że nie może przekroczyć pewnej granicy, żeby wszystko działało jak trzeba…

Zacznijmy jednak od początku:

Pewien myśliwy, polujący na pustyni na dzikie zwierzęta zobaczył, jak abba Antoni żartuje z braćmi, i bardzo się zgorszył. Starzec więc, pragnąc go przekonać, że z braćmi trzeba postępować łagodnie, powiedział mu: „Załóż strzałę i napnij łuk” – a on tak zrobił. Starzec rzekł: „Napnij mocniej” – i on usłuchał. Starzec powtórzył: „Mocniej!” Myśliwy na to: „Jeśli napnę nad miarę, to mi łuk pęknie”. I rzekł mu starzec: „Tak jest i z pracą wewnętrzną. Jeśli ją ponad miarę napniemy, bracia się szybko załamią. Trzeba więc z nimi postępować łagodnie”. Myśliwy, gdy to usłyszał, skruszył się i odszedł bardzo zbudowany postawą starca, a bracia, umocnieni, rozeszli się do siebie.

Abba Antoni Wielki mówi w apoftegmacie o łagodności, ale także o właściwej mierze wymagań w obliczu pracy wewnętrznej. Nie chodzi o odpuszczanie, bylejakość, ale o umiar. Dobra to wskazówka na Wielki Post. Podobną daje św. Benedykt:

Tak więc w tych dniach dorzućmy coś niecoś do zwykłych obowiązków naszej służby: dodatkowe modlitwy, ograniczenia w jedzeniu i piciu. Niechaj każdy ponad wyznaczoną sobie miarę z własnej woli ofiaruje coś Bogu w radości Ducha Świętego (1 Tes 1,6), to znaczy: niechaj odmówi swojemu ciału trochę z jedzenia, picia, snu, rozmów, czy żartów i niech wygląda świętej Paschy pełen duchowej radości i tęsknoty. (RB 49)

Ten, którego Regułę niektórzy postrzegają jako surową, nie każe braciom wyrzekać się wszystkiego, nie narzuca ogromnych wymagań – przeciwnie, mówi by dorzucili coś niecoś, odmówili ciału. Nawet nie zakazuje zupełnie żartów i rozmów! Wie, że są one potrzebne człowiekowi, choć w innym miejscu wyraźnie uczy jak używać języka, by nie przynosiły szkody (RB 6). I jeszcze jedna ważna sprawa – ofiarowanie w radości i oczekiwanie Paschy w radości. Pobłażliwość? Zdecydowanie nie. Mądrość. Każdy ma zadecydować tak, by ofiara była, jednak trzeba pamiętać, aby nie przerodziło się to w pewnego rodzaju igrzyska, skupienie na walce z ograniczeniami ciała i by nie poddać się smutkowi, bo ten zabija duszę.

Katechizm Kościoła Katolickiego mówi:

Podobnie jak u proroków, wezwanie Jezusa do nawrócenia i pokuty nie ma na celu najpierw czynów zewnętrznych, „wora pokutnego i popiołu”, postów i umartwień, lecz nawrócenie serca, pokutę wewnętrzną. Bez niej czyny pokutne pozostają bezowocne i kłamliwe. Przeciwnie, nawrócenie wewnętrzne skłania do uzewnętrznienia tej postawy przez znaki widzialne, gesty i czyny pokutne. (KKK 1430)

Wewnętrzna pokuta chrześcijanina może wyrażać się w bardzo zróżnicowanych formach. Pismo Święte i Ojcowie Kościoła kładą nacisk szczególnie na trzy formy: post, modlitwę i jałmużnę. Wyrażają one nawrócenie w odniesieniu do samego siebie, do Boga i do innych ludzi. (KKK 1434)

Co więc konkretnie zrobić? Co ofiarować tym razem? Dookoła jest sporo podpowiedzi: internet już huczy od wyzwań wielkopostnych*, cyklów rekolekcji, konferencji, tekstów do rozważania, z każdej strony płyną pomysły, wskazówki.

Dobrze by było wprawdzie, by mnich w każdym czasie żył tak, jak należy żyć w Wielkim Poście, lecz tylko nieliczni mają taki stopień cnoty. Dlatego też radzimy, żeby przynajmniej w dniach Wielkiego Postu bracia zachowali nienaruszoną nieskazitelność swego życia, usiłując naprawić w tych świętych dniach wszelkie zaniedbania innych okresów. (RB 49)

Św. Benedykt pisze do mnichów, ale jakże cenna to wskazówka dla każdego człowieka. Zastąpiłam słowa mnich i bracia swoim imieniem. Spróbuj… działa? Teraz tylko trzeba dostrzec te zaniedbania i do dzieła. Niech ono wynika jednak z miłości do Boga, z chęci przemiany serca dla Niego i zwrócenia do Niego, a nie z moralności będącej przestrzeganiem narzuconych sobie zasad i wyrzeczeń. Przed nami aż czterdzieści dni radosnego wyglądania Paschy. Chyba starczy czasu, żeby zostawić grzech i móc ucztować z twarzą zwróconą do Boga?

 

*Dorzucam jeszcze jedno. Nie od siebie. Od św. Benedykta 😉

14 W dniach Wielkiego Postu od rana do końca godziny trzeciej niech poświęcą czas czytaniu, a następnie do końca godziny dziesiątej wykonują powierzoną im pracę. 15 W tych dniach Postu każdy otrzyma z biblioteki jedną książkę, którą powinien przeczytać od pierwszej do ostatniej strony w całości. 16 Książki te trzeba rozdać na początku Wielkiego Postu. (RB 48)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s