Marie, Marty i inne dziewczyny

Marie, Marty i inne dziewczyny

Jestem Martą. Potwierdził mi to automat z butelkowaną coca-colą. Wrzuciłam monetę, bynajmniej nie z nienawiści do własnej wątroby, ale z niezdrowego upodobania do spersonalizowanych napisów. (Musicie wiedzieć, że uwielbiam losować. Trzeba przyjąć, iż nigdy, ale to nigdy nie omijam szansy otrzymania butelki oklejonej przypadkowym imieniem lub pseudonimem). Według coca-coli mogłam przez pięć sekund stać się kimś innym: „Super Dziewczyną”, „Skarbem” lub „Szefową”. Niestety. Zero transformacji. Wylosowałam „Martę”.

Czytaj dalej „Marie, Marty i inne dziewczyny”